Nosowe zabawy - dziś POSZUKIWANIE ZABAWEK

Jeśli 12,5 % psiego mózgu stanowi część odpowiadająca za przetwarzanie zapachu, a zmysł powonienia jest najwcześniej rozwiniętym i najpóźniej zanikającym, do tego psy mają o około 400 genów więcej od człowieka odpowiedzialnych za odbiór zapachów - to dlaczego by tak tego fantastycznego nosa nie wykorzystywać do budowania naszej wspólnej relacji?

Zatem dziś skupimy się na zabawach węchowych z psem na spacerze wykorzystując ZABAWKĘ

Po pierwsze co nam da taka zabawa?
  • zbudujemy lepszą relację z psem 
  • zbudujemy zaufanie
  • uczysz się co komunikuje ciało Twojego psa
  • zmęczysz psa mentalnie, w końcu ruszymy tę 1/8 część mózgu 
  • pies będzie przy Tobie, a nie przy sarence, bo przecież jesteś źródłem wszelakich kreatywnych zabaw
  • pies nie będzie zajmował się "pierdołami", których niekoniecznie byś sobie życzył
  • stymulujesz układ nerwowy do solidnej pracy
  • uczysz psa autokontroli, niezbędnej do codziennego funkcjonowania

Co potrzebujemy?

  • zabawkę, którą pies lubi
  • teren, gdzie możesz bezkarnie puścić psa luzem
  • dla potrzebujących linka, która ograniczy pole działania naszego poszukiwacza

Co ćwiczę przed takimi zabawami?

  • autokontrolę czyli wytrzymanie w siadzie mimo bodźca w postaci fruwającej zabawki
  • rezygnację z bodźca (człowiek, pies, myszka...)
  • aportowanie 

Autokontrola w naszym przypadku to umiejętność kontrolowania emocji i zachowań i wyczekanie na hasło pozwalające na szukanie zabawki. Nie ma możliwości wymuszania zabawki ode mnie szczekaniem czy skakaniem - chcę, aby pies wyczekał na słowo czy gest proszący o przeszukanie pola i przyniesienia zabawki.
Rezygnacja z bodźca - tu akurat chodzi nam o zrezygnowanie z najfajniejszej zabawy jaką jest wyszukiwanie polnych myszek, ta zabawa to też idealna praca nad niegonieniem zwierzyny (bo przecież Pańcia ma dla mnie robotę!)
Aportowanie ćwiczę osobno pracując nad odwróconym łańcuchem zachowań, czyli uczę zachowania od tyłu - polecam zajęcia u frisbowców, mają najlepsze sposoby na przynoszenie przedmiotów:)


Zabawa nr 1
Pierwsza zabawa polna z zabawką to aportowanie zza rzeczki. To całkiem trudne zadanie, ponieważ są psy, które nie będą chciały zmoczyć futra swego i mogą niechętnie takie zadane wykonywać. U nas akurat takiego problemu nie mamy. Dodatkowo budujemy sobie umiejętności psa tropiącego. Tu również nie mamy zbytniej LUDZKIEJ KONTROLI nad psem - on wie, że jest po drugiej stronie i TY nie przejdziesz przez tę rzekę :) Zatem to ćwiczenie robimy tylko z psami, którym ufamy i których umiejętności przywołania i rezygnacji są na wysokim poziomie.

Krok 1. Poproś psa, aby usiadł.
Krok 2. Wyrzuć zabawkę tak, aby widział, że leci, ale nie wie gdzie dokładnie upada (krzaki są idealne do tej zabawy)
Krok 3. Zwolnij psa hasłem (u Bryzy jest szukaj, albo przynieś, w Neli mam w tej chwili hasło gestem)
Krok 3a. Możesz spróbować odejść i zrobić np równaj/siad/waruj i podejść do zadania z innej strony, np 3-5 metrów dalej.
Krok 4. Pies przeszukuje
Krok 4a. Jeśli pies przeskoczył na inny zapach, robisz z siebie wariata i modulujesz głosem tak, że słyszą Cię wszyscy sąsiedzi.
Krok 5. Pies przynosi zabawkę, możesz poprosić go o oddanie lub zostawiasz mu taką ZDOBYCZ dla siebie.





Zabawa nr 2.
Tu możesz wykorzystać dummika (sztuczny aport) bądź jakaś zabawkę do przeciągania. 
Krok 1. Prosisz psa o pozostanie na miejscu startu.
Krok 1a - jeśli Twój pies jeszcze nie potrafi dłużej wyczekać na starcie, zostaw go w samochodzie lub zmniejsz kryteria (trasa jest krótsza)
Krok 2. Przeszłam przez całe pole zygzakiem, dotykając w kilku miejscach dummikiem, aby zasugerować psu inne miejsca do przeszukiwania.
Krok 3. Startujesz psa hasłem lub gestem.
Krok 4. Czekasz cierpliwie i NIE sugerujesz ciałem gdzie jest zabawka.



Zabawa nr 3.
Praca 3D
Zabawkę zostawiam NA czymś, tu akurat stole szachowym.
Kroki podobnie jak w poprzednich zadaniach.

Zabawa nr 4. 
Szukanie patyczka (takiego od obi) w trudnym terenie. 
Piach jest nieprzyjemny dla psa, jednak przyzwyczajamy psa do pracy w takich warunkach właśnie poprzez zabawy.
Kroki podobnie jak w poprzednich zadaniach.



Zabawa nr 5.
Wykorzystanie zabawki w przerwie podczas podróży.
Jest nudno, chcesz zrelaksować psa, niech coś porobi na tej stacji benzynowej, skoro już się zatrzymaliście. Dodatkowo chcesz, aby pies pracował w INNYCH miejscach niż przydomowy ogródek czy park, do którego zawsze chodzicie. Mogą też pojawić się nietypowe rozproszenia, z którymi i pies i przewodnik uczą się sobie radzić.
Kroki podobnie jak w poprzednich zadaniach.


Zabawa nr 6. 
Przeszukiwanie wnętrza samochodu.
Tu jednak musisz mieć auto, co do którego czystości nie masz sentymentów :) 
Możesz schować zabawkę w aucie, pod autem, w bagażniku czy w jakimś schowku.
Kroki podobnie jak w poprzednich zadaniach.



Wszystkie pokazane przeze mnie zabawy są nagrane z psem zaawansowanym, który potrafi wyczekać na swoje zadanie. W pierwszej zabawie bierze też udział Breeze - młody - gniewny, jednak już wyczekuje na swoje zadanie.
Jednak zanim zaczniesz uczyć psa wyczekiwania i kontrolowania swoich emocji, musisz zmniejszyć KRYTERIA prawie do minimum i cieszyć się, że pies wyczekał np 2-3 sekundy. 
Zwiększaj kryteria zabaw, tylko wtedy jeśli widzisz, że chyba Twój pies "KUMA CZACZĘ" :)

Miłego spaceru!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rzecz o posokowcach - problemach i najpiękniejszych wspólnych dniach

Las SENIORitas - o psim dojrzewaniu

MOC przywołania!