OBI camp + tropienie - czyli kołczowanie nad morzem:)

Jana Ostatnio realizujemy mnóstwo projektów, co odbija się na braku wpisów na naszym blogowisku. A można by pisać, rozpisywać się, snuć opowieści... Jakieś pół roku temu, a może wcześniej, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, wpadłbył oto taki pomysł, oj pomysł był to znakomity - jedziemy z Magdą eŁ na wakacje! Zestaw kuchenny Magda pomysł przyjęła z aprobatą i gdy nadszedł nasz upragniony tydzień nadjechała swoim rydwanem spod Szczecina ze swoimi dwoma rumakami - myślałam, że miały być dwa czarne, a tu jeden gnojek w ciapki przybył - i oto tak spędziliśmy w jednym domku czas ze szczeniorem borderem Weiem - 2 miłe rude suczki i 2 miłych przystojniaków. W domku panował pokój wszechobecny - Florcia kochała Zuko, Zuko nie wtrącał się do damskich spraw, a mały był grzecznie wzrokiem odprowadzany przez Nelę, gdy przekroczył niewidoczną dla oczu jednak wyznaczoną linię graniczną. Wei w socjalizacji Do tego wszystkiego, pani Magda eŁ dowiozła ...