Posty

Wyświetlanie postów z 2021

Co mają sztuczki do relacji?

Obraz
Ja osobiście sztuczek nigdy nie lubiłam, mimo, że mam książki o sztuczkach, byłam i organizowałam seminaria o sztuczkach.  Ale powiem Wam dlaczego:) Pamiętam jak w Nelowym przedszkolu Pani prowadząca uczyła "wstydź się" za pomocą naklejenia taśmy klejącej na pysk i pies miał być wzmacniany za każdy ruch łapą, aby zdjąć to co mu przeszkadzało. Ile tu było frustracji! Ile było jojczenia! Aż Nela zrezygnowała z czegokolwiek, zero myślenia, zero robienia i mimo mojej wtedy niewiedzy, ale jednak intuicja jeszcze pukała do mojego mózgu, powiedziałam NIE. No, ale z biegiem lat nauczyłam się innych sposobów na dojście do tego zachowania, niekoniecznie z dodawaniem czegoś psu, czego nie lubi. Dzisiaj używam sztuczek do modyfikowania zachowań, do luzowania w lub po sytuacjach stresowych, dla zabawy i budowania relacji czy do treningu medycznego . I taka sztuczka jak położenie głowy na dłoni , niby taka prosta, a najtrudniejsze jest w niej przedłużanie. No bo jeśli dla nas ta sztuczka j

Czym jest zabawka dla psa?

Obraz
Zabawki - ja jestem uzależniona od sklepów z zabawkami, myślę, że nawet bardziej niż moje psy:) Jak wchodzę do TKMaxa to mnie nie ma - tonę:)) Ale zabawka czy to w formie piłeczki tenisowej, czy zaplecionego gałganka, czy maskotki, czy za 5 zł czy za miliony monet - jest najdroższym psim światem.  Te nasze psy nie wiedzą ile to kosztowało, czy było drogie i mega się bawią metką od mopa. Oczywiście, że nie dla każdego psa, bowiem są psy, które nie doświadczając zabawy przedmiotami w szczenięctwie, w dorosłym życiu wydają się ich nie zauważać.  Znam też takie psy, które mieszkając w kojcach zabawek nigdy nie miały, a jedną rozrywką było pacanie wiaderka z wodą. I tu nagle widzisz Hektora, który dumnie kroczy przez miasto niosąc zabawkę zdaje się krzyczeć: Hej! Oto ja! Idę ze swoim misiem!  Uwaga, tu ja i moja piłeczka! Tidi! Ho ho ho! Oto zwłoki pluszowego króliczka, którego tak kocham! Gdy pies lubi zabawki, mogą się stać one narzędziem do nagradzania, uspokajania, czy podkręcania . 

Czego uczy kara?

Obraz
Jesteśmy tak skonstruowani, żeby unikać nieprzyjemności. Niezależnie od tego, czy to człowiek, pies, kot czy MUCHA! Jeśli możemy zdobyć coś miłego, to będziemy do tego dążyć, a jeśli za coś będzie grozić nam kara - to będziemy tego unikać. Ale oprócz tego unikania - to będziemy też uważni na wszystkie komunikaty, które będą nam mówić: zagrożenie się zbliża. Te komunikaty nazywamy bodźcami - auto w prawej, bo ktoś kiedyś wjechał w Ciebie od prawej, czerwony rower, bo kiedyś wpadł na Ciebie rowerzysta pędząc na czerwonej strzale czy radiowóz, bo... I tak jadąc w trasie - włączamy różne aplikacje antyradarowe, wyszukujemy znaków fotoradaru lub mierzenia prędkości - obserwujemy zachowanie kierowców, bo może gdzieś "stoją". Wyszukujemy tych komunikatów, aby nie zostać ukarani. Nie koncentrujemy się na tym, żeby nie pędzić, ale szukamy wskazówek, kiedy może spotkać nas kara. Jeśli kiedyś coś komuś spadło na głowę przechodząc pod drabiną - będzie uważał na drabinę (ale może też na j