Posty

Wyświetlam posty z etykietą kara

Wybór a struktura edukacji

Obraz
Wzmocnienie - no zazwyczaj pozytywne, bo tyle się o tym słyszy - że ktoś trenuje pozytywnie, czyli ....daje chrupki. Jeju, nic bardziej mylnego! Wszechświat dał nam więcej wzmocnień niż tylko jedzenie! Nie musimy zajadać lodów na pocieszenie, ani nagradzać się pączkiem za zdanie egzaminu! Ale jak chcemy to mamy przecież wybór : czekoladowe, malaga czy sorbet? Wybór to jedno z największych wzmocnień , czy ja zjem tego pączka czy nie, czy kupię chleb baltonowski czy oliwski, czy kupię ogórki szklarniowe czy gruntowe, albo ŻADNE! Często nie pozwalamy sobie na wybór, na wyjście z sytuacji, która nie jest dla nas dobra. Ale też nie widzimy tej możliwości, którą może nam pokazać osoba z zewnątrz. Pozwalamy sobie na złe traktowanie, na powielanie błędów - bo przecież tak zawsze było . Nie powiemy komuś czegoś, co warto by było  w końcu wyrazić (bo go urazimy???) Uważamy, że asertywność to taka amerykańska moda i przecież gdy ktoś mnie obraża - to wystarczy zacisnąć zęby i DAĆ RADĘ! No b...

Czego uczy kara?

Obraz
Jesteśmy tak skonstruowani, żeby unikać nieprzyjemności. Niezależnie od tego, czy to człowiek, pies, kot czy MUCHA! Jeśli możemy zdobyć coś miłego, to będziemy do tego dążyć, a jeśli za coś będzie grozić nam kara - to będziemy tego unikać. Ale oprócz tego unikania - to będziemy też uważni na wszystkie komunikaty, które będą nam mówić: zagrożenie się zbliża. Te komunikaty nazywamy bodźcami - auto w prawej, bo ktoś kiedyś wjechał w Ciebie od prawej, czerwony rower, bo kiedyś wpadł na Ciebie rowerzysta pędząc na czerwonej strzale czy radiowóz, bo... I tak jadąc w trasie - włączamy różne aplikacje antyradarowe, wyszukujemy znaków fotoradaru lub mierzenia prędkości - obserwujemy zachowanie kierowców, bo może gdzieś "stoją". Wyszukujemy tych komunikatów, aby nie zostać ukarani. Nie koncentrujemy się na tym, żeby nie pędzić, ale szukamy wskazówek, kiedy może spotkać nas kara. Jeśli kiedyś coś komuś spadło na głowę przechodząc pod drabiną - będzie uważał na drabinę (ale może też na j...