Z cyklu RATUJEMY POSOKA - historia Flory

Historia Florki to jedno wielkie zaskoczenie i wynik nie do końca przemyślanej, acz udanej decyzji. Ponieważ daty najlepiej porządkują fakty, zatem dziś taka forma przekazu. 23 marca pojawia się na forum zdjęcie, z informacją, że pies jest po wypadku. 30 marca proponuję DT u siebie, jednak to 450 km, szukamy... Po kilku dniach, Kasia z Poznania proponuje DT u siebie, jednak pojawia się Pani z Warszawy, która proponuje tymczas, jednak DT nie dochodzi do skutku, a transport do Poznania już pojechał. Zatem pokrótce: wsiadam w auto, jadę na święta Wielkanocne do kuzyna i w Lany Poniedziałek odbieram Florkę. 25 kwietnia wpis z forum: No właśnie - nasza sunia z Radomia dostała imię FLOR (z hiszpańskiego KWIATEK - Florka, Flora...) Na cześć wiosny:) Jest już w DT w Gdańsku, po kąpieli, całą drogę spała, zjadła kolację, była już lekka sprzeczka - schroniskowe obyczaje wychodzą. Florka słabo chodzi, na 2 piętro, nie ma o czym marzyć - wnosiłam ją, miednica jest na 1...