Frisbee bez frisbee - co tam w trawie piszczy?


Tak jak już wcześniej pisałam, że "nieeee, frisbee mnie nie kręci", to już wiecie, że to nieprawda i że można się wkręcić, zwłaszcza po zajęciach z prowadzącym, głoszącym "herezje" w stylu: naucz się człowieku rzucać, dogadaj się z psem w sprawie aportu i dopiero wyskakuj z frisbee - LUBIĘ TO!
Frisbee bez frisbee - trochę obawiałam się, że nikt nie będzie chciał przyjść na takie warsztaty, no bo: 

- "Jak to? Bez frisbee? Kto na to przyjdzie?


Na szczęście jest kilku takich "wariatów", którzy podobnie myślą i "ktoś" się pojawił:) 
Ekipa była rewelacyjna, wyszedł nam trochę taki lutowy piknik z kawą, ciastami, z temperaturą +10 stopni i słońcem do opalania - poranne rozgrzewki w stylu floatery w każdej pozycji, przyniosły bolące mięśnie, o których nawet nie wiedzieliśmy, że mamy:) 
Frisbee jest dość młodym sportem w Polsce, stąd od niedawna jest kładziony przez trenerów nacisk na zdrowie psa, bo przecież jeszcze nie ma mocno zaawansowanych wiekiem seniorów, którzy uprawiali frisbee, zatem wiemy tylko z zagranicznych źródeł jaki wpływ ma trenowanie wyczynowego sportu przez psa.
Paula naciskała na "słuchanie psa i obserwowanie" - rozgrzewka ma trwać tyle ile potrzebuje dany pies, praca z psem może trwać tyle na ile pies nam pozwoli. 
No właśnie?
A na ile pozwala nam pies? Na 5 minut, 15 minut, 30 minut? Jeszcze chce gonić za frisbee, to może 60 min rzucania?

Paula pokazała nam co się dzieje z psem po 90 SEKUNDACH startu podczas zawodów, jak ważna jest rozgrzewka i suplementacja psa sportowego. 
Skoro my przez 45 minut rzucaliśmy floatery prawą ręką z przysiadami, na jednej nodze, z podskokami i mieliśmy popularnie zwane zakwasy, to co dzieje się z psem, który znacznie intensywniej pracuje?

Nowoczesne spojrzenie na psa sportowego to praca nad świadomością ciała psa, wzmocnienie mięśni, nauka (jeśli pies ma predyspozycje) bezpiecznego lądowania i obniżanie podniecenia przed startem. To nie jest tak, że naoglądam się magików z youtube'a, kupię frisbee w Decathlonie, bo jest tanie (ale dla ludzi), a nawet nie wiem, jaką krzywdę robię psu rzucając mu takie talerze. 
Paula rozjaśniła nam też sekretne tabelki ocen sędziowskich, na czym polega różnica w aportach, jak tego uczyć, jak motywować i jak nagradzać psa. 
Z tego oczywiście wiele sposobików wprowadzę do tropów:)

A na koniec - gdy robiliśmy rozgrzewkę, Paula pokazywał mi pracę z Nelą i nagle mówi: "Tu ją boli", następnego dnia byłyśmy już na prześwietleniu i mamy problemy z biodrami i kręgosłupem, Gumińska ma RTG w rękach!
Grandys - przystojny kawaler
A zatem zanim zaczniesz robić VAULTY ze swoim psem, naucz się rzucać dobrze frisbee:)

Oczywiście, zaprosiłam Paulę do Warszawy, bo nasza grupa tropowa będzie BAAARDZO zadowolona jak się spotkają:)

Z ciekawostek - jestem mile zaskoczona pozytywnym, wychowującym zachowaniem Flory, w związku z tym, że Paula i Michalina u nas pomieszkiwały, to miałam na 43 metrach 4 pieseczki - 3 suczki i 1 dorastającego psiego faceta, który już chyba lekko myślał, że jest facetem.
Dziewczęta oczywiście zjednoczyły siły, lekko go sterroryzowały - a pamiętam jak Michalina prosiła mnie o pokój z pieskiem, który będzie OK...mmmm...hmmmm, mam nadzieję, że Grandys nadal będzie lubił SUCZKI:)
Dopóki Grandys nie próbował ich podrywać, to grzecznie go obserwowały, ale ku naszemu zaskoczeniu gdy INNY pies chciał mu pokazać gdzie jego miejsce - wszystkie się rzuciły w jego obronie - " tylko my go możemy TERRORYZOWAĆ, nasz jest"!



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rzecz o posokowcach - problemach i najpiękniejszych wspólnych dniach

Las SENIORitas - o psim dojrzewaniu

MOC przywołania!