Tropki, tropienie, węszenie, nos czyli o poszukiwaniu szczęścia dla psa...czy tylko dla psa? cz.1
Dziś próba odpowiedzi na zapytania, które dostaję od osób zainteresowanych tropieniem, coś o czym opowiadam na pierwszym spotkaniu na warsztatach - czyli JAK TO SIĘ WSZYSTKO ZACZĘŁO?:) Dlaczego BavariaTeam? Bree, Nela, Flora od lewej Niee, nie chodzi o piwo, czy moją miłość do niemieckiego landu ... Jadę ja Wam moi drodzy kiedyś na Hel , widzę niewielką drogę dojazdową do turbiny - a cyknę sobie fotkę wiatraka... - a tu przez pole idzie PAN... kroczy... przed nim idzie wyżeł, niżeł czy jakoś tam. A za nim pałęta się coś rudego, coś z dłuuugimi uszami - tupta sobie - włączam awaryjne, wysiadam ja z tego auta, drzwi otwarte (wariatka!) i biegnę ku PANU, na polu błoto, więc wygrywają czyste buty, jednak krzyczę: Psze PANAAAAAA, a co to za raaaasaaaa? Pskwc bawarski... JAKAAAA??? .... bawarski. Dziękujęęęę. Hmmm, co to za rasa??? Wsiadam i jadę na ten Hel, fotek z turbiną nie ma (bo głowa zapomniała z wrażenia!), ale pomiędzy uszami siedzi musztarda bawarska . Int...